Dlaczego kocham klocki?

Nie bawiłam się nimi, kiedy byłam mała. Jakimś cudem ominął mnie ten etap dzieciństwa. Na szczęście mój mąż dysponował całkiem pokaźną kolekcją sprzed ponad dwudziestu lat i teraz nadrabiam braki w edukacji.

jar jar

Pokochałam tę zabawę, bo

1. można z nich zbudować wszystko. WSZYSTKO. Wystarczy wyobraźnia, dziecku jej nie brakuje.

aparat

2. wreszcie nie nudzi mnie zabawa z Młodym!!! (Uznajcie mnie za wyrodną matkę, ale tak, przyznaję się, często się nudzę. Wreszcie znalazłam coś, co w równej mierze aktywizuje nas oboje!)

policja

3. mogę zaszaleć i opowiedzieć wiele różnych historii. Czasem zupełnie nielogicznych.

logic not attached

4. opowiadając te historie sama mam niezły ubaw :)

bójka w karczmie

5. moje dziecko codziennie może bawić się nową zabawką. A kiedy ta zabawka się znudzi, nie ląduje w kącie, tylko zostaje przerobiona na następną.

kopara

6. moje dziecko uczy się, że lepiej jest posiadać umiejętność, niż posiadać rzecz. (Mamo, a umiesz zbudować Sokoła Milenium? Jeszcze nie! :D )

sokół

7. wieczorem klocki lądują grzecznie w pudle i nie zajmują wiele miejsca.

8. jeśli klocki ostatecznie nie wylądują w pudle, po ciemku zawsze w nie wdepnę bosą stopą. Uroki rodzicielstwa.

indiana

Przyznaję, mamy ostatnio nielichą wkrętkę na lego, cobi czy podobne klocki innych firm. No i na Gwiezdne Wojny, ale to taka nasza rodzinna choroba. Dobrze móc sobie pobyć dzieckiem! ;)

Post powstał z potrzeby serca, bez patronatu. Nie lubię kryptoreklamy czy innego product placementu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>